17 lutego 2017

klasyczna szarlotka cytrynowa

z rodzynkami i rumem

Czy zawsze potrzeba jakiejś specjalnej okazji, by upiec ciasto? Nie zawsze. Czasem wystarczy brzydka, niezachęcająca do wychodzenia na dwór pogoda, czasem chęć odprężenia się w kuchni, a czasem świadomość, że dawno się nie piekło. U mnie zadziałały w tamtym tygodniu te dwa ostatnie powody. Dziś poddaję Wam pod rozwagę upieczenie niniejszej szarlotki na kruchym cieście. Warto :).


 

29 stycznia 2017

faworki na piwie

faworki smażone

Wizyty w domu w czasie karnawału kończą się zazwyczaj wspólnym z Mamą smażeniem faworków. Pracy przy nich jest w sam raz na cztery ręce, jeśli nie chce się zostawiać pustego rozgrzanego tłuszczu. Tym razem skorzystaliśmy z poznanego przeze mnie w tamtym roku przepisu z dodatkiem piwa. Dzięki temu odpadła nam jedna rzecz, której oboje z Mamą nie lubimy - wybijanie ciasta wałkiem. Faworki wyszły bardzo kruche i nietłuste, więc przepis wart jest przekazywania dalej.

12 października 2016

marchewkowe z białym musem

marchwiak z musem z białej czekolady


Koleżanka z pracy przyniosła ciasto marchewkowe i tym samym utwierdziła mnie w chęci zrobienia go kolejny już raz. Stanąłem przed trudnym zadaniem: jak po trzech przepisach na ciasto marchewkowe (marchewkowy tort urodzinowy, muffiny, pierwszy marchwiak) zmienić przepis, by na blogu pojawiło się coś nowego. Na szczęście udało się: część mąki pszennej zastąpiłem mąką migdałową, zrobioną własnoręcznie (a raczej własnoblenderowo) z prażonych płatków migdałowych. Wierzch marchwiaka został przyozdobiony, za radą (a może i prośbą) mojej koleżanki, musem z białej czekolady.