28 listopada 2017

babka pomidorowa

pomidory na deser

Już drugi raz Marta Dymek z Jadłonomia zaskakuje mnie przepisem ze swojej drugiej książki. Okazuje się, że ciasta bez jajek mogą być pyszne, puszyste i rozpływa się w ustach. Babkę tę zrobiłem już dwa razy w przeciągu dwóch tygodni i niech będzie to wystarczającym potwierdzeniem, że wychodzi naprawdę dobra. A na dodatek przygotowuje się ją ok. 15 minut (nie licząc pieczenia).
Jeśli wahaliście się kiedyś, czy zrobić takie ciasto i czy w ogóle ciasto wegańskie może wyjśc dobrze, nie zwlekajcie więcej i spróbujcie. Ja powoli odkrywam książkę Dymek i mam nadzieję, że jeszcze niejeden przepis mnie pozytywnie zaskoczy.


15 października 2017

dyniowe earl grey

ciasto dyniowe earl grey

Najwyższa pora wstawić przepis na ciasto robione już dwa tygodnie temu. Gdy tylko zobaczyłem niniejszy przepis w drugiej części  „Jadłonomii” Marty Dymek,wiedziałem, że muszę spróbować go zrobić. Dobrze pamiętam wspaniały smak ciasteczek z dodatkiem herbaty Earl Grey (tam jednak niezaparzonej), na które przepis znajdziecie tutaj. W cieście dyniowym było równie dobrze, a może i lepiej, bo całość jest wilgotna, rozpływająca się w ustach. Aha! tym, którzy „Jadłonomii” nie znają mówię, że przepis jest wegański, więc niech nie dziwi was brak jajek. Ciasto piekłem w dużej keksówce i zrobiłem mniej więcej półtorej porcji przepisu z książki Dymek. Poniżej moje proporcje


30 września 2017

drożdżowe z owocami

ciasto drożdżowe ze śliwkami i jabłkami

Na dworze chłodniej, szybciej robi się ciemno, chce się tylko usiąść z kubkiem kawy lub kakao, otulić kocem i zajadać pyszne  ciasto drożdżowe. Czasem takie proste rozwiązania, wnoszące do mieszkania mnóstwo zapachu prawdziwego domu, są najlepsze. Oczywiście, nie chciałem, żeby było za prosto, choć nie było tu wciąż przepisu na najzwyklejsze ciasto drożdżowe, więc posłużyłem się przepisem z „Kukbuka” na ciasto miodowo-drożdżowe. U mnie w wariancie z jabłkami i śliwkami, jak zwykła nieraz robić moja Mama.


3 września 2017

kakaowo-gruszkowe

ciasto ucierane

Przyszedł wrzesień, a wraz z nim jakże "wspaniała" jesień. Już drugi dzień słońce przebija się jedynie zza chmur. Na szczęście zawsze można znaleźć pocieszenie w jakimś dobrym cieście, najlepiej z sezonowymi owocami. A skoro jest wrzesień, to i sady obrodziły. Stąd też proponuję smaczne i zdrowe (bo z dużą ilością mąki migdałowej) ucierane ciasto z gruszkami, wzorowane na przepisie Ivety 


27 sierpnia 2017

zielone babeczki

babeczki z matchą (zieloną herbatą)

Ze swoich japońskich wojaży przywiozłem sporo pamiątek - najwięcej tych spożywczych. Część z nich była do zjedzenia od razu, część jednak to półprodukty, które pozwalają mi przypomnieć sobie raz na jakiś czas japońskie smaki. Jednym z takich przywiezionych półproduktów jest matcha, czyli sproszkowana zielona herbata. Może być wykorzystywana do kremów, ciast i pewnie wielu innych rzeczy. Może być także zaparzana i pita. Oczywiście, mnie posłużyła do przygotowania pysznych zielonych babeczek.
Przepis zaczerpnięty z Moich Wypieków (z niewielkimi przeróbkami).


18 czerwca 2017

truskawkowy tort powrotny

tort truskawkowy z kremem jogurtowym


Wraca się z różnych miejsc: z pracy lub szkoły, z wakacji, urlopu, z miejsc nowych do starych i na odwrót. Powrócić można także do pisania bloga, gotowania, pieczenia - do kuchni. Każdy z takich dobrych powrotów warto jakoś uczcić, na przykład upieczeniem dobrego ciasta, choćby nawet wymagało to nieco czasu. A że wróciło do nas także lato i sezon na truskawki, warto je wykorzystać i zrobić na przykład taki jogurtowy tort (a może sernik na zimno).
Przepis inspirowany przepisem na tort jogurtowy z czerwonymi porzeczkami z książki "Moje wypieki. Całkiem nowe przepisy".


10 kwietnia 2017

babeczki jogurtowe

z ciasta ucieranego

Za chwilę Wielkanoc, a jak wiadomo - na te święta na stole musza pojawić się wielkanocne baby, babki i babeczki. Jakiś czas temu znalazłem na Kwestii Smaku [tutaj] przepis na przepyszne, jak się okazało, babeczki jogurtowe, które z powodzeniem nadają wiosenne święta, do koszyczka. Oczywiście, można je zrobić także w dowolnym innym czasie. Z podanego poniżej przepisu wychodzi 6 sztuk, proponuję więc od razu zrobić podwójną porcję ;).



1 kwietnia 2017

łaciaty tort

tort śmietankowo-czekoladowy


Jedni lubią psy, inni koty, a są i tacy, którzy szczególnie upodobali sobie krowy. Czemu więc osobie, która uśmiecha się na widok łaciatego zwierzęcia nie zrobić łaciatego tortu. Tym bardziej, że okazja niemała, bo urodziny.
Jako że obkładanie tortu czekoladą wykorzystywałem już kiedyś do tortu, który nigdy nie znalazł się na blogu, poniżej zamieszczam także kilka jego zdjęć. Sam pomysł i wskazówki dotyczące dekoracji zaczerpnąłem z Poezji smaku (tutaj).
Z poniższego przepisu polecam szczególnie wyśmienity krem czekoladowy (przepis z Kwestii Smaku).

21 marca 2017

tarta jabłkowo-karmelowa z fistaszkami

tarta z jabłkami, bitą śmietaną i czekoladą karmelową z orzeszkami ziemnymi


Bywają takie dni, kiedy wracasz z pracy i po drodze układasz sobie listę składników, które mogłby wystąpić razem: jabłka, bita śmietana, orzeszki ziemne i jeszcze może słony karmel, a może lepiej solone orzeszki i karmel po prostu. Potem trafiasz na czekoladę karmelową z fistaszkami i stwierdzasz, że wpasowuje się idealnie w rodzący się w twojej głowie prosty przepis. I tak właśnie powstała poniższa tarta.


 

17 lutego 2017

klasyczna szarlotka cytrynowa

z rodzynkami i rumem

Czy zawsze potrzeba jakiejś specjalnej okazji, by upiec ciasto? Nie zawsze. Czasem wystarczy brzydka, niezachęcająca do wychodzenia na dwór pogoda, czasem chęć odprężenia się w kuchni, a czasem świadomość, że dawno się nie piekło. U mnie zadziałały w tamtym tygodniu te dwa ostatnie powody. Dziś poddaję Wam pod rozwagę upieczenie niniejszej szarlotki na kruchym cieście. Warto :).


 

29 stycznia 2017

faworki na piwie

faworki smażone

Wizyty w domu w czasie karnawału kończą się zazwyczaj wspólnym z Mamą smażeniem faworków. Pracy przy nich jest w sam raz na cztery ręce, jeśli nie chce się zostawiać pustego rozgrzanego tłuszczu. Tym razem skorzystaliśmy z poznanego przeze mnie w tamtym roku przepisu z dodatkiem piwa. Dzięki temu odpadła nam jedna rzecz, której oboje z Mamą nie lubimy - wybijanie ciasta wałkiem. Faworki wyszły bardzo kruche i nietłuste, więc przepis wart jest przekazywania dalej.