babkowe ucierane ciasto z jabłkami Deszcz za oknem, szaro, ponuro. Zawsze o tej porze roku przypomina mi się podstawówkowy wiersz Staffa: "Zobacz, ile jesieni! / Pełno jak w cebrze wina, / [...] / Nazłociło sie liści, / Że koszami wynosić / [...] / A tu uwiądem narasta / Winna jabłeczna pora". Jest i jesień, są i liście, i jabłka, a tylko patrzeć jak i grzane wino zawita. Nie wyobrażam sobie osładzania sobie jesieni jabłecznymi słodkościami. I tak, gdy pogoda zaczęła doskwierać za bardzo, czmychnąłem po pracy do kuchni, by szybko - w pędzie między obiadokolacją a snem - przygotować najszybsze z możliwych, ucierane ciasto z jabłkami, o strukturze bardzo podobnej do babki (czemu dziwić się nie należy, bo i przepis niemal jak na babkę :)). A sam przepis wzorowany na tym z Moich Wypieków ( tutaj ).